Tuesday, April 21, 2009

Nigeryjski Szwindel - czyli Oszustwo Na "aukcje internetową" i jak się przed nim bronić?!

Ostatnio wystawiłem dosyć Ciekawą propozycję nieco tańszej sprzedaży Laptopa na znanej aukcji internetowej - Allegro. Już w następnym dniu po wystawieniu przedmiotu dostałem maila z kuszącą propozycją sprzedania "towaru" (z angielskiego ITEM) za cenę dwukrotnie większą niż proponowana przeze mnie, a do tego w walucie europejskiej.
Autorem maila (w języku Angielskim) był niejaki Michael z Nigerii, a o jego sposobie działania (Jak się okazało oszustwa!) przeczytałem na jednym z forów o podobnej tematyce:

"Ofiara jest wyszukiwana na portalu aukcyjnym, gdzie wystawia jakiś wartościowy sprzęt elektroniczny, np. laptop lub sprzęt fotograficzny. Kontakt za pośrednictwem poczty elektronicznej nawiązuje oszust, który sprawia wrażenie bardzo zainteresowanego zakupem oferowanego towaru. Wartościowy przedmiot ma najczęściej stanowić prezent dla bliskiej osoby, przebywającej w innym kraju niż oszust. Oszustowi bardzo zależy na czasie wysyłki, który ma być jak najkrótszy, więc sprzedaż musi się odbyć poza aukcją, jeżeli aukcji nie można zakończyć z opcją „kup teraz”. Oszust takie niedogodności jest gotów wynagrodzić oferując nawet dwukrotnie wyższą kwotę niż żąda sprzedający.

Wielu sprzedających zgadza się wysłać towar, oczywiście po otrzymaniu zapłaty. Tu pojawia się charakterystyczny dla tego oszustwa sposób działania sprawcy. Po zakończeniu transakcji, najczęściej drogą elektroniczną, ofiara otrzymuje spreparowany skan potwierdzenia dokonania wpłaty pieniędzy, wraz z komentarzem, iż przelew pieniędzy z Afryki trwa kilka dni, a prezent musi być dostarczony niezwłocznie. Często wpłata ma odbywać się za pośrednictwem takich systemów płatności, jak Bidpay, Money Gram, Western Union.
Oszust prosi, by ofiara wysłała towar przed otrzymaniem wpłaty na konto. Ma przecież potwierdzenie dokonania wpłaty w postaci zeskanowanego dokumentu. Zazwyczaj sprzedający godzi się na to. Jeżeli natomiast nie wyraża zgody, jest straszony złamaniem umowy, oskarżany o oszustwo, a w skrajnych przypadkach straszony nawet zgłoszeniem sprawy do Interpolu. W konsekwencji sprzedający wysyła towar, ale nigdy nie otrzymuje za niego pieniędzy"



Muszę przyznać że wciągnąłem się w niepotrzebną rozmowę z całego serca pragnącym kupić mój Laptop Nigeryjczykiem!

Zanim zacząłem coś podejrzewać już byliśmy po wstępnej rozmowie o warunkach wysyłki i formie płatności. Zaniepokoiło mnie, że władający dosyć skomplikowanym językiem angielskim koleś, chce bym wysłał mu sprzęt bez zatwierdzonej wpłaty na koncie Bankowym.
To przyczyniło się do otwarcia googli i znalezienia duuużych zasobów informacji na tego typu oszustwa!

Kiedyś myślałem, że takie akcje prowadzone są na niczego nie podejrzewających staruszkach. Teraz wiem, że wszyscy możemy zostać poddani perswazji internetowej i skusić się na życiowy Biznes będący pułapką czyhającą na naszą naiwność i wiarę w ludzi!

A Laptop? :D W dalszym ciągu jest do sprzedaży!! :D ale już tylko Polakom!

Do innych informacji o tym jak być, albo nie być oszukanym zapraszam na stronę o podobnych przypadkach - http://www.locos.pl/content/view/4441/78/

Bądźcie czujni!
Mateusz!

0 comments: